Najbardziej w ostatnich czasach czekam aż Pan G. R. R. Martin wyda w końcu kolejny tom pieśni zatytułowany "A Dance With Dragons". Co jest najgorsze to, że na polskie tłumaczenie będę musiała poczekać z pół roku może nawet rok dłużej. No ale nic warto będzie napewno. Może moja ulubiona autorka powieści dla kobiet Emilie Richards wyda coś wcześniej. Dawno nie trafiła w moje przebrzydłe łapska żadna ciekawa książka. A od książek akurat jestem uzależniona. Jak tak dalej pójdzie to zacznę czytać jeszcze raz pieśni, żeby odkryć jakies nowe faktu. Podobno przy drugim czytaniu dowiadujemy się znacznie więcej. Chyba pora to sprawdzić.
O proszę drugą rzeczą jaką kocham zaraz po książkach są seriale. Mój chłopak doniusł mi ostatnio, żę HBO zaczęło kręcić serial na podstaiwe Pieśni. Normalnie nie mogę się doczekać. Skończyli już zdjęcia i pewnie serial ukaże się w tv jakoś na jesieni mam taką szczerą nadzieję. Poza tym widziałam ostatni ciekawe e-booki dla kobiet niestety, nie pamiętam autorki jak trafię jeszcze raz na nie to zamieszcze tytuły i autorów tutaj. A tymczasem dziele się tym co podesłał mi mój chłopak.
Co dalej dzieje się w opisywanej przemnie książce będziecie musieli wyczytać sami, bo ja już więcej wam nie powiem. Napomne tylko, że jest niesłychanie ciekawa i akcja potrafi się tam zmieniać w zaskakującym tempie i w zaskakującym kierunku. Są bohaterowie których raz kochamy, innym razem zaczynamy nienawidzić. Właśnie dlatego wydaje mi się bardzo interesująca. Dużo bardziej niż niektóre książki Sherryl Woods. Co więcej. Cała saga nie jest jeszcze skończona. Autor pisze kolejne tomy opowieści o losach Westeros.
Jak w tytule. Książki książkami a w ubiegłum tygodniu nasz kraj doświadczył wielkiej tragedii. Nie chciałam o tym pisać w jednym wpisie więc publikuje drugi.
Skłądam głębokie ubolewanie w związku z zaistniałą tragedią. Co prawda skończyła się już żałoba narodowa, i dociarają mnie głosy, że nareszcie, bo w zacznie w końcu byc kolorowo. W sumie racja żałąbę nosi się w sercu a nie na pokaz. Zginęło wiele wspaniałych osób. Mogłabym rozpisywać się na ten temat, ale nie chcę tego robić, gdyż żadne słowo nie zastąpi ich obecności i tego co wnosili swoim życiem do naszego państwa. Wiele wspaniałych słów padło już w telewizji, radiu, portalach internetowych i na łamach prasy. Dlatego powiem tylko i będę to podkreślała ciągle. Ludzie wyciągnijmy wnioski z ich śmierci, niech nie zginą na marne. Nie szukajmy winnych tragedii, zastanówmy się lepiej co dalej?